Początki gry w ASG, pierwsza replika, żałowanie decyzji, jak to się w ogóle zaczeło?
Airsoftem zainteresowałem się przypadkiem. Po jakimś filmie chciałem sprawdzić na wikipedi parametry wojskowe M4A1, no i fartem, niechcący kliknąłem na WMasg.pl. Potem było czytanie przez 3h, a następnie wysyłanie linka i podniecone "Zobacz to szybko

" do wszystkich kumpli. Nie świadomoy niczego cieszyłem się bardzo że już za 100 zł mogę miec replikę Colta Commando która nosi na 30m. To była moja pierwsza replika. Pierwszą noc po złożeniu zamowienia w sklepie taniemilitaria.pl (sic!) nie spałem nawet godzinki. Pamiętam zimny pot na czole. Szybkie wypady do kuchni po kostkę lodu do rozgrzienia i oczywiscie okazyjne zaglądanie na zdjęcie mojego gówna. OK - doszło. Entuzjazm entuzjazm, pierwszy raz w życiu widze na własne ocz takie cudo. Bateria ładuje się przez całą noc, a ja wstaje specjalnie o godzinie 6 z rana by ją przetestować. Ch*jowe osiągi zostały przycmione podnieceniem [wkońcu miłośc jest ślepa]. Nigdy nie zapomne wspólnie z kumplami spędzonej nocki na skype i wysyłaniu sobie przeróżnych artykółow, filmików na youtube i całego tego zamieszania. A jeśli chodzi o mundur to kupiłem na kawaleryjskiej jakieś szmatki moro. Może jednak takie doświadczenia dają największą satysfakcję. I jasny fakt z , którego tak sobie teraz zdaje sprawę- tych 100zł wywalonych w błoto.
Teraz wy podzielcie sie swoimi doświadczeniami.